środa, 29 października 2014

poniedziałek, 27 października 2014

"Młode Wilki"

Te jesienne liście, które mówią, że coś się skończyło.
Fotografia przemijania w szarym kadrze zatrzymana.
Te jesienne liście, co nie dawno szeleściły.
Tak radośnie, by już nawet nie doczekać zimy.
Teraz umierają, ale tak widocznie ma być.
Przecież wiosna, po tych chłodach musi się pojawić.
Upadamy żeby powstać przez to, jak mówiły młode wilki:
"Czasem przegrana to zwycięstwo."
Motocykl czeka, chodź w tę aurę nikt nie jeździ.
Krople deszczu znaczą część po części.
Samotny wilk pilnuje terytorium.
Jeden błąd i czeka ciebie pandemonium.

A Ty mu wytłumacz, czemu w tej scenerii
Nie ma jego, jego Pana kochanego.
Już zaśniedział grawer jego imienia.
A jego dziewczyna ma z tym motorem złe wspomnienia.
Cierpi, życie wypada jej z rąk.
Momentami myśli o tym, żeby odejść stąd.
Motocykla za to wszystko nienawidzi.
Bo niebo teraz czeka, a piekło teraz szydzi.

Szpitalna sala co pamięta nie jedną śmierć
Ona pochylona, przytula się.
Przy nim skulona chce mu tyle powiedzieć.
Ale śpiączka od dwóch lat zabija nadzieje.
Czeka przez te lata, chodź rodzina naciskała:
"Ułóż sobie życie z kimś, nie poradzisz sobie sama"
Nie słuchała ich, no bo kocha go nad życie.
"Zapalcie iskrę wiary, a nie zapalacie znicze!"
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Tekst z piosenki Verba " Młode Wilki" cz.10. Teraz takie trochę jesienne klimaty.
Ariankaa xx

He and She

Dwoje przyjaciół. ON i ONA. Razem idą jesiennym wieczorem przez pięknie ozdobiony liśćmi park. Długo spacerują  w ciszy. Siadają na jednej z ławek które postawione są wzdłuż ścieżki.Patrzą sobie prosto w oczy. W końcu ON przerywa tą cisze:
- Wiem że znamy się bardzo długo i to pytanie będzie dziwne ale... Co jest Tobie potrzebne do życia?
-Ty- odpowiedziała po czym odeszła bez słowa.
Zdziwiony chłopak nie poszedł za nią i nie powiedział że czuje do niej to samo. Od tamtego czasu nie widzieli się więcej. Parę lat później o tej samej porze, tego samego dnia i tej samej godzinie tylko jedno się zmieniło. ON był sam. Zobaczył podobną dziewczynę do NIEJ, tak samo jak tamtego wieczoru jej oczy wypełniał blask księżyca. Lecz nie szła ona sama. Był to wysoki chłopak.
- Pewnie jej chłopak...- pomyślał i poszedł do domu.
Dwa dni po tym zdarzeniu popełnił samobójstwo. Nie mógł już znieść tej tęsknoty. Bez listu i żadnego wyjaśnienia. Zostawił ojca i matke. Tylko on wiedział dlaczego to zrobił. ONA nigdy się o tym nie dowiedziała.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie czytelnicy! Mam nadzieję że podoba się wam. Jeśli macie smykałke do tego piszcie w komentarzach!
Ariankaa xx ♥